Zakaz bez cła
- Wprawdzie granica celna z państwami Unii Europejskiej została zniesiona, ale nadal obowiązują ograniczenia dotyczące przewozu towarów, które wynikają z regulacji prawnych niezwiązanych z przepisami celnymi - tłumaczy Janusz Wilczyński, rzecznik Izby Celnej w Szczecinie. - Tym samym takie dokumenty, jak te w liście z Gdyni, podlegają Ustawie o narodowym zasobie archiwalnym z 14 lipca 1983 roku, która zabrania ich wywozu.
Mieszkance Gdyni, która wysłała do Niemiec wspomniane dokumenty, nawet gdy były jej prywatną własnością, grozi teraz kara pozbawienia wolności do 3 lat. Być może sąd orzeknie też przepadek dokumentów, które przekazane zostaną do archiwum. Zdaniem ekspertów z Archiwum Państwowego w Szczecinie, te z pozoru małe ważne drobiazgi są elementem dokumentacji życia społecznego w Polsce w okresie okupacji. Dlatego też należą do narodowego zasobu archiwalnego, którego nie możemy się pozbywać.
Prowadzenie śledztwa w tej sprawie szczecińscy celnicy przekazali do Urzędu Celnego w Gdyni.
|